Stats4U - Liczniki, statystyki na żywo i nie tylko!

Św. Mikołaj - Parafia Godziszka

Parafia Matki Bożej Szkaplerznej
w Godziszce
Parafia M.B. Szkaplerznej
w Godziszce
w Godziszce
Parafia M.B. Szkaplerznej
Przejdź do treści

Menu główne:

Św. Mikołaj

.Święty Mikołaj - prawdziwy, biskup Miry


Ś
w. Mikołaj do tej pory nie skomercjalizował się na Wschodzie, gdzie pozostaje wciąż dobrym biskupem. Biskup ze Wschodu czerpał swą moc z serca. Współcześni Mikołajowie robią biznes; są do wynajęcia za pieniądze. Tak naprawdę niczego nie dają od siebie. Ich dobroczynność to po prostu show, za który najczęściej płacą rodzice.
Prawdziwy św. Mikołaj pomagał ludziom w potrzebie i czynił to ochoczo
i anonimowo, bez rozgłosu.
Urodził się
około 270 roku, w mieście Patara, w Azji Mniejszej. Był jedynakiem. Rodziców miał bardzo zamożnych. Stare podanie opowiada, że Mikołaj już jako noworodek bez niczyjej pomocy stanął wyprostowany na własnych nogach, przez co wprawił w zdumienie rodziców.

Jako jedynak nie był snobem ani egoistą. Hagiografowie opowiadają, że od najmłodszych lat wyróżniał się dobrym sercem. Kiedy zmarli jego rodzice, chętnie dzielił się odziedziczonym majątkiem z ubogimi
i potrzebującymi.
Patriarcha Konstantynopola, Metody, opowiada o tym, jak niedługo przed wyborem na biskupa św. Mikołaj miał widzenie, w którym Chrystus wręczył mu Ewangelię, a Bogarodzica włożyła na jego ramiona biskupi paliusz.
Cechą charakterystyczną Mikołaja jest życie dla innych, które przejawia się w trosce okazywanej ludziom.
Wybrany na biskupa Miry Mikołaj otaczał ludzi troskliwością
i wspomagał w każdy nadarzający się sposób, np. św. Mikołaj wyprosił ułaskawienie trzem młodzieńcom z Miry, skazanym na karę śmierci; uratował rybaków podczas gwałtownej burzy, wyratował z niewoli Arabów chłopca,
w czasie zarazy osobiście usługiwał chorym, wskrzesił trzech podróżnych – zamordowanych
w przydrożnym zajeździe przez chciwego oberżystę. Sławą cudów św. Mikołajowi dorównać może jedynie św. Antoni.
Cały grudzień jest naznaczony pokojem i dobrem. Misja św. Mikołaja zaczyna się 6 grudnia
i
trwa w Kościele przez cały rok. W tym wyraża się chrześcijańska Caritas, o której przypomniał papież Benedykt XVI w swej encyklice Deus caritas est.
Bóg jest miłością, odwiecznym darem dla wszystkich ludzi: życiem i szczęściem, którego znakiem, tu na ziemi w grudniu, są roześmiane oczy dziecka na widok choinki i wyciągnięte ręce do św. Mikołaja.
Św. Mikołaj przeżył swoje życie, czyniąc dobro. Stał się uosobieniem bezinteresownej miłości. Zmarł 6 grudnia. Hagiografowie nie są zgodni co do roku śmierci św. Mikołaja; podają rok 341, ale też inne daty pomiędzy rokiem 342 a 352.



Mikołaj Coca-Coli

W ukształtowaniu i rozpowszechnieniu jego współczesnego wizerunku, stworzonego dopiero w 1931 roku, pomogły reklamy napoju Coca-Cola. Jeden z pierwszych wizerunków Św. Mikołaja został stworzony w 1823 roku przez Clementa Moore'a w wierszu, który przedstawił Mikołaja jako elfa w miniaturowych saniach, zaprzężonych w maleńkie renifery.

W tamtych czasach wyobrażano sobie, że Święty Mikołaj mieszka w jaskini  i nosi brązowe ubranie. Następne wyobrażenie Świętego Mikołaja pochodzi z 1863 roku.  Wtedy to na zamówienie świątecznej edycji tygodnika Harper's amerykański rysownik, Thomas Nast, po raz pierwszy narysował  Świętego Mikołaja, jako człowieka, a nie elfa. Jego Mikołaj miał policzki okrągłe jak jabłka, nosił białe bokobrody i był wesołym starszym panem. Postać Świętego Mikołaja, jako jowialnego staruszka z siwą brodą w czerwonym stroju, którą dzięki reklamom Coca-Coli zna obecnie prawie cały świat, stworzył dla Coca-Cola amerykański ilustrator, Huddon Sundblom, w 1931 roku. Modelem Sundbloma był jego przyjaciel i sąsiad, emerytowany sprzedawca, Lou Prentiss. Za inspirację posłużył mu także wyżej wspomniany wiersz Clement'a  Moura ,,Wizyta Świętego Mikołaja”. Po śmierci Prentissa, Sundblom wzorował nowe rysunki na sobie samym. Dorysowywał wielką brodę, choć sam nigdy jej nie miał.

Przez ponad trzydzieści lat w świątecznych reklamach Coca-Coli pojawiał sie coraz to inny obrazek, przedstawiający Świętego Mikołaja. Często był to niegrzeczny Mikołaj, przyłapany na podkradaniu butelki Coca-Coli z lodówki lub bawieniu się przyniesionymi prezentami. Na reklamie z 1942 roku Święty Mikołaj naniósł śniegu do pokoju, zaś w 1959 roku buszował
w lodówce, w poszukiwaniu Coca-Coli. Do 1964 roku Sundblom stworzył na potrzeby świątecznych kampanii reklamowych Coca-Cali, ponad 40 obrazów olejnych, przedstawiających Świętego Mikołaja. Po śmierci rysownika w 1976 roku, Coca-Cola nie zaprzestała wykorzystywania wizerunku Świętego Mikołaja. Nadal śmieje się do nas rubasznie z butelek i reklam oraz przypomina o zbliżających się świętach. (żródło: cocacola.com.pl)

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego